Przeskocz do treści

Prowadzenie online jest obecnie najpopularniejszą formą współpracy między specjalistami ds. treningu lub dietetyki i ich klientami. Rynek bardzo mocno wykorzystuje dostępne narzędzia, dzięki czemu profesjonalni usługodawcy mogą maksymalizować satysfakcję swoich podopiecznych. Warto jednak zastanowić się nad tym, które rozwiązanie będzie lepsze – w końcu nie każdy trener personalny online sprawdzi się podczas takiej formy prowadzenia swoich zawodników.

Prawdziwy problem leży po stronie tego, jakie podejście mają trenerzy do swoich klientów. Zła interpretacja pojęcia, często skutkuje kiepskimi rezultatami lub nieporozumieniami. W dużej mierze wszystko zależy także od tego, czy specjalista przyjmuje amatorów, czy osoby, które wiążą swoją przyszłość z kulturystyką lub sportami siłowymi. Nie mylcie prowadzenia, z takimi czynnościami jak trening personalny, ponieważ to zupełnie dwa oddzielne elementy.

Ustal szczegóły współpracy

Główną przyczyną problemów w relacjach, są nieokreślone potrzeby, oczekiwania i szczegóły. Trener personalny zazwyczaj myśli, że jego podstawowym zadaniem będzie rozpisanie diety, treningu i weryfikowanie raportów. Niestety w rzeczywistości podopieczni nie zawsze trzymają się zaleceń – pamiętajcie, że oni są często osobami początkującymi, które potrzebują dodatkowej motywacji. Warto wtedy skupić się na indywidualnych preferencjach i trybie życia, jaki dana osoba prowadziła do tej pory – gotowe wzorce rzadko mają sens i w większości sytuacji, nie sprawdzają się one w praktyce.

Trener personalny online powinien wymagać od swoich klientów szczegółowych raportów, dzięki którym będzie monitorować ich postępy lub regres. Dodatkowo rozpoczęcie współpracy powinno być poprzedzone wykonaniem niezbędnych badań i indywidualną konsultacją. W ten sposób trener personalny dowie się, jak wygląda stan zdrowia klienta, jego gospodarka hormonalna i ustali, jak powinna wyglądać dieta oraz trening.

Ile trenować i jak jeść?

Wszystko zależy od celu. Jeśli ma być to masa mięśniowa, to dieta powinna dostarczać dodatni bilans kalorii, jeśli redukcyjna, to oczywiście ujemny. Dodatkowo do tego dopasować należy preferencje jedzeniowe, stan zdrowia, mikro i makroelementy, a nawet tryb życia i rodzaj sylwetki (endo, ekto, czy mezomorfik).

Trening jest dużo łatwiejszy do ułożenia, niż chociażby odpowiednia dieta. Ustalając ewentualne patologie i ilość możliwej aktywności, można szybko dostosować plan działania na kilka miesięcy w przód, lecz staje trzeba interesować się postępami swoich klientów – tylko w ten sposób zawodnicy będą zadowoleni z satysfakcjonujących rezultatów.

Jak boli, to rośnie. To chyba najczęściej powtarzany mit na wszystkich siłowniach i chociaż w ciągu ostatnich 10 (ba! Nawet 5) lat, świadomość ludzi na temat własnego organizmu wzrosła maksymalnie, to w dalszym ciągu można usłyszeć go na wszystkich salach treningowych. Pamiętajcie, że jeśli usłyszycie takie hasło od swojego trenera, to znaczy, że czym prędzej należy wrócić do domu, wpisać hasło trener personalny Warszawa (lub znaleźć kogoś ze swojej najbliższej okolicy) i wybrać nowego profesjonalistę, który poprowadzi Wasze treningi.

Kiedy najczęściej mogą pojawić się dolegliwości bólowe podczas aktywności fizycznych? Mogą one dotyczyć mięśni, stawów, ścięgien, a nawet kości, dlatego odpowiednia rozgrzewka i stretching powinny być stale praktykowane przez wszystkich zawodników.

Czucie mięśniowe kontra ból

Powiedzenie, że jak boli, to rośnie, wzięło się z tego, że gdy jeszcze mało osób miało świadomość na temat organizmu, po prostu nie mieli świadomości, że czucie mięśniowe jest zupełnie innym rodzajem bodźca, niż przetrenowanie, czy naderwanie mięśnia.

Czucie mięśniowe, czyli tak zwana pompa może pojawiać się jedynie podczas treningu i jest to uczucie pełności mięśni. Zachodzi ono w sytuacji, gdy Wasze partie mięśniowe są bardzo dobrze ukrwione i dotlenione. Pompa podczas treningu kulturystycznego może przynieść zawodnikom wiele atutów – zwłaszcza podczas ćwiczeń izolujących. Często możemy spotkać nawet preparaty i produkty, które będą pomagać zawodnikom osiągnąć zamierzony efekt.

Tłumaczenie, że ból spowodowany jest mocny treningiem lub zakwasami, jest także dużym błędem. Zakwasy mogą pojawić się na drugi dzień, po upływie 48 lub nawet 72 godzin – w zależności od organizmu. Nie są one jednak wyznacznikiem dobrego treningu, są wynikiem powstawania mikrouszkodzeń i wydzielania się kwasy mlekowego – niektórzy zawodnicy nie odczuwają i nigdy nie doświadczyli tego uczucia, a ich wyniki są niezwykle imponujące.

Co dalej?

Nigdy nie polecamy leczyć się na własną rękę, ponieważ może pogorszyć to sytuację danej osoby. Najlepszą decyzją, jaką można podjąć podczas ewentualnej kontuzji, jest wizyta u profesjonalnego fizjoterapeuty, który posiada doświadczenie w pracy z osobami trenującymi. Pamiętajcie także o tym, że nawet specjalistyczny trener personalny nie jest upoważniony do stawiania Wam diagnozy – fizjoterapeuci dysponują dużo większą wiedzą, która może przełożyć się na satysfakcjonujące wyniki i rezultaty, a przede wszystkim na Wasz stan zdrowia.